Fotograficzny lans … mam więcej megapixeli…

01.06.2010 dodał: Andrzej Jakubczyk

Od jakiegoś czasu widać modę na coraz to nowsze wybajerzone aparaty, w których liczba megapixeli wywołuje błysk w oku niejednego fotoamatora, filmiki HD i inne wodotryski. Ale czy warto ?

Sam byłem świadkiem, gdy podczas przeglądania obiektywów na wystawie w jednym z hipermarketów – Jowisz, Pluton…? Jakoś tak – podszedł do wystawy ojciec z synem i usłyszałem:
– A ile ten ma megapixeli ?
– 10
– A to nasz ma 14

W takim razie Canon 1ds (pierwsza wersja) musi być naprawdę kiepskim aparatem, bo ma zaledwie 4 Mpix :-)

Nie dajmy się zwariować i nie wierzmy we wszystko co próbują nam wmówić w reklamach!
Niedawno widziałem reklamę aparatu, który robi zdjęcia w rozdzielczości Full HD. WOW! Toż to ledwo ponad 2Megapixele, ale pisząc „FULL HD” na pewno łatwiej coś sprzedać.

Prawda jest taka, że większość zdjęć nie wymaga aż tak dobrego sprzętu jakby się mogło wydawać. Robiąc odbitkę 10×15 cm nie ma żadnej różnicy czy aparat ma 2 Mpix czy 10Mpix. Zakładając, że optyka jest zbliżonej klasy a warunki oświetleniowe sprzyjające.

Posunę się odrobinę dalej. Ilość megapixeli powinna być odpowiednia do danej matrycy aparatu, bo zwykle jest tak, że im więcej megapixeli tym większe szumy (ziarno) na zdjęciach.

W aparatach coraz częściej montuje się różne wodotryski pozwalające na nagrywanie filmów HD, wykrywanie uśmiechu i innych bajerów, które zdjęcia robią za nas. Niestety żadne rozwiązanie nie jest idealne i im więcej automatyki tym mniej kontroli nad zdjęciem. Dlatego też profesjonalne aparaty pozbawione są tych „udogodnień”.

Pewien kolega twierdzi, że „Aparat robiący filmiki to obciach”. Ja myślę, że każdy powinien kupować taki aparat jakiego potrzebuje. Jeśli ktoś lubi kręcić filmiki, to czemu nie. Nikt nie może mu tego zabronić.
Moja rada – nie przejmujcie się tym co mówią inni.


Czytaj więcej